Padnięty bojownik

Forum o leczeniu i profilaktyce ryb w akwarium

Moderatorzy: krzych_100, BARA, grzesi3k, wojtass9, michelle1992, chemik4

ODPOWIEDZ
NinaNatalia1981
Posty: 2
Rejestracja: 17 lis 2020 21:50

Padnięty bojownik

Post autor: NinaNatalia1981 »

Potrzebuję rady. Jestem zielona w temacie hodowli ryb. Padł bojownik mojej córki. Potrzebuję informacji jaka choroba mogła go "zdjąć" i jako potraktować teraz akwarium. Naświetlam szczegóły. Akwarium 15l. Jeden bojownik, jedna duża krzaczasta roślinka żywa, żwirek, korzeń. Lampa, grzałka. Sytuacja wygląda tak. Miałyśmy 3,5 roku bojownika, od początku akwarium miało też filtr z natleniaczem (czy jak to się fachowo nazywa), ale filtr nam się zepsuł po pół roku, środowisko było ustabilizowane na tyle, że nie było glonów, czyszczone regularnie i podmieniana woda, zgodnie z zaleceniami i radami znajomego, który miał w rybach doświadczenie. I tamten pierwszy żył zdrowo 3,5roku, zdechł był chyba ze starości, objawów choroby nie miał. Ponieważ akwarium stało, roślinka rosła, córka tylko podmieniła wodę, oczyściła ścianki ze śladowej ilości glonów i po dwóch tygodniach wpuściłyśmy nowego bojownika. Nowa rybka jadła i pływała normalnie jakoś z 10 dni (na pewno, bo osobiście karmiłam rzeczoną tego dnia, jadła chętnie i nie miała żadnych zmian). Po 2 tygodniach od kupienia ryba (moim zdaniem niemal z dnia na dzień) zmieniła kolor z czerwonego na biały i zaczęły jej się mocno strzępić płetwy. Innych objawów (wzdęty brzuch czy wytrzeszcz nie zauważyłam) rybka mała ale wydaje mi się, miała chyba kilka drobnych białych plamek na głowie. Pływała tuż pod powierzchnią wody łapczywie łapiąc powietrze. Nie wykazała zainteresowania jedzeniem. Po konsultacji ze znajomym uśpiłyśmy rybę. Wyglądała jakby się bardzo męczyła. Ewidentnie bardzo chora. Ryba generalnie i akwarium są własnością córki. Córka o zwierzątko dba. Twierdzi, że dzień wcześniej rybka jadła. Kolor miała normalny bo mijałam akwarium i czerwone pływało. Z pewnością grzałka działa. Ryba karmiona regularnie karmą Betta. Pierwsze pytanie - na co mogła paść rzeczona ryba, gdyż, i to drugie pytanie, z listy wymienionych u was chorób widzę, że niekiedy trzeba odkazić akwarium, wywalić roślinkę (spalić?!) wywalić żwirek, oraz wyczytałam, że są choroby, które mogą przenieść się na człowieka. W swojej niewiedzy wyciągnęłam rybę gołą ręką. Umyłam potem normalnie mydłem i gorącą wodą, bez czarów-marów z odkażaniem. Dodatkowo, ponieważ ryba wciąż żyła zawinęłam ją w papierowy ręcznik i wsadziłam do zamrażalnika, żeby uśpić (córka straszliwie rozpaczała...). Proszę, poradźcie co z akwarium i podpowiedzcie co mogło dolegać rybie? ( w sieci wyczytałam, że rybia gruźlica rozwija się bezobjawowo, końcowe objawy ma częściowo podobne do tych, które miał nasz rybolek... ale też, że bakterie, które ją powodują są groźne dla człowieka). Pozdrawiam, Nina

Awatar użytkownika
grzesi3k
Moderator
Moderator
Posty: 1236
Rejestracja: 11 sty 2018 0:17

Re: Padnięty bojownik

Post autor: grzesi3k »

Akwarium 15l brak filtracji. Wcześniejszy się mógł przyzwyczaić - nowy nie dał rady (bo jak się wprowadził to z miejsca zacząłsię truć własnymi wydalinami - amoniak, brak filtracji w 15 litrach) i pewnie kupiony był chory z ospą, która w dwa tygodnie się ładnie rozwinęła w niefiltrowanym baniaku (białe kropki?), do tego pewnie można śmiało dorzucić pleśniawkę (piszesz o płetwach) i na deser zimniej ostatnio, ryba osłabiona, a labiryntowce oddychają też tlenem atmosferycznym i sie przeziębił (łapczywie oddychał). Nie miał szans przeżyć.

Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
BARA
Moderator
Moderator
Posty: 15508
Rejestracja: 31 maja 2006 15:36

Re: Padnięty bojownik

Post autor: BARA »

Radzę zacząć od początku, kupić akwarium 45l, założyć je prawidłowo z filtrem, oświetleniem, grzałką, podłożem, żywymi roślinami. Poczekać aż dojrzeje i dopiero wtedy wpuścić tam bojownika. Będzie mieć miejsce do pływania - zobaczysz jak bardzo te ryby lubią pływać! i nie będzie się truć własnymi odchodami.

Oczywiście podmiana wody co tydzień w ilości 20% obowiązkowo i uzupełnianie wody odparowanej przy pomocy wody destylowanej/demineralizowanej.
Pozdrawiam. Barbara

akwaria 128l, 45l i inne, obsada różna, dużo roślin i krewetki. Nie stosuję chemii.

Akwarystyka to odpowiedzialność za żywe i czujące stworzenia, które nie krzyczą.

W najbliższych dniach będę mocno mniej dostępna na forum.

NinaNatalia1981
Posty: 2
Rejestracja: 17 lis 2020 21:50

Re: Padnięty bojownik

Post autor: NinaNatalia1981 »

Dziękuję za informacje, na pewno skorzystam. Proszę mi jeszcze powiedzieć, czy sprzęt, którego używałyśmy może być wykorzystany? Mam na myśli powtórne użycie tego akwarium, grzałki, podłoże (żwirek), roślina?

Awatar użytkownika
wojtass9
Moderator
Moderator
Posty: 2221
Rejestracja: 22 lis 2007 13:42

Re: Padnięty bojownik

Post autor: wojtass9 »

Tak ,wystarczy odkazić np nadmanganianem potasu .

ODPOWIEDZ